Dopasowania wizualne
Każda publiczna strona, na której pojawia się ta sama twarz — profile społecznościowe, fora, wzmianki w wiadomościach i zarchiwizowane zrzuty, które ujawniają historię zdjęcia.
Wyszukiwanie obrazem
Wgraj zdjęcie i prześledź je w publicznym internecie — dopasowania wizualne, strony źródłowe i tożsamość kryjąca się za twarzą.
Wgraj wyraźne zdjęcie jednej twarzy
Przeciągnij i upuść lub przeglądaj — JPG, PNG lub WebP do 10 MB
Rejestry publiczne
Wyszukują teraz
Raporty dzisiaj
WEWNĄTRZ RAPORTU
Jedno zdjęcie prześledzone przez dopasowania w wyszukiwaniu obrazem, strony źródłowe i publiczny ślad za twarzą.
Każda publiczna strona, na której pojawia się ta sama twarz — profile społecznościowe, fora, wzmianki w wiadomościach i zarchiwizowane zrzuty, które ujawniają historię zdjęcia.
Gdy dopasowania nazywają osobę, te nazwiska są ujawniane i porównywane krzyżowo. Widzisz tożsamości powiązane ze zdjęciem, a nie tylko adresy URL.
Bezpośrednie linki do każdej strony hostującej obraz, ze zidentyfikowaną platformą hostingową. Otwórz je bezpośrednio z raportu, aby samodzielnie zweryfikować kontekst.
Profile społecznościowe i randkowe używające tego samego obrazu — w tym te używające go jako skradzionej tożsamości. Wzorzec na różnych platformach rzadko jest przypadkowy.
Miasta, miejsca i lokalizacje, które pojawiają się obok obrazu w internecie — kontekst, którego pierwotny autor zwykle nie zamierzał udostępniać.
Dopasowania osób publicznych lub osób zainteresowania ze szczegółami biograficznymi, gdy twarz jest tą, którą indeks Google już zidentyfikował.
Każde dopasowanie jest oceniane według podobieństwa wizualnego, abyś mógł odróżnić silne trafienie tożsamości od przypadkowego kadru. Koniec z przeglądaniem fałszywych alarmów.
AKTA SPRAWY
Pięć powodów, dla których raport zwrotny ze zdjęcia ujawnia to, co po cichu omija ręczne wyszukiwanie obrazów.
Jeśli zdjęcie profilowe zostało skradzione, wyszukiwanie obrazem pokaże je gdzie indziej w internecie — pod różnymi nazwiskami, na różnych profilach. Wzorzec to klucz.
Jedno zdjęcie może pojawić się w aplikacjach randkowych, ogłoszeniach na marketplace i starych profilach społecznościowych. Łączymy je wszystkie w jedną oś czasu, aby obraz (dosłownie) się ułożył.
Brak powiadomień, brak odwiedzin profilu, brak prób kontaktu. Właściciel twarzy nie ma żadnego sposobu, by się dowiedzieć, że ktoś go sprawdził.
Każde dopasowanie jest oceniane według podobieństwa wizualnego. Najpierw widzisz trafienia tożsamości o wysokiej pewności, z dłuższym ogonem dostępnym do dokładnego przeglądu.
Ukończone raporty pozostają w Twojej historii przez 90 dni. Otwórz ponownie raport po miesiącach, bez ponownego uruchamiania wyszukiwania — ani opłaty.
KTO Z TEGO KORZYSTA
Pięć sytuacji, w których kilka minut wyszukiwania oszczędza godziny — lub kłopotów.
Numer dzwoni do Ciebie dwa razy z regionu, którego nie rozpoznajesz. Sprawdź go, zanim odbierzesz po raz trzeci, i dowiedz się, czy to oszustwo, sprzedawca, czy ktoś, kogo znasz.
Nowy mecz, kupujący na marketplace, obcy, który chce się spotkać osobiście. Szybkie wyszukiwanie pokazuje prawdziwe imię, historię i ślad za pseudonimem.
Przed zatrudnieniem wykonawcy, przelewem zadatku lub podpisaniem umowy z małym dostawcą, raport pokazuje, czy dane kontaktowe pasują do prawdziwej osoby.
Stary numer lub adres to wszystko, co zostało po przyjacielu, członku rodziny lub byłym koledze. Prześledź to do dziś i znajdź, dokąd prowadzi ślad.
Sprawdź swój własny telefon lub e-mail w tym samym raporcie, który widzą inni. To, co się ujawni, jest lustrem — i często listą rzeczy do usunięcia z internetu.
ICH SŁOWAMI
Prawdziwi ludzie, prawdziwe wyszukiwania. Rodzaj historii, które raport zazwyczaj ujawnia, gdy ktoś w końcu sprawdza numer, którego unikał.
Ten sam numer 619 dzwonił do mojego taty dwa razy w tygodniu przez dwa miesiące. Sprawdziłem go w raporcie i znalazłem nazwisko, stare pozwy w sądzie drobnych roszczeń i recenzję na Yelp od tej samej osoby grożącej lokalnemu hydraulikowi. Zablokowałem numer i poszedłem dalej.
Z ciekawości sprawdziłam swój własny e-mail. Trzy stare wycieki, o których zapomniałam, jeden z hasłem, którego wciąż używałam w banku. Spędziłam niedzielę na zmianie danych logowania. Same za to warte tych 5 dolarów.
Wykonawca wycenił mi przebudowę kuchni tylko za gotówkę i nie chciał wysłać strony internetowej. Sprawdziłem komórkę, z której pisał — inne nazwisko, dwie rejestracje firm, obie rozwiązane. Zatrudniłem kogoś innego. Zaoszczędziłem prawdopodobnie dziesięć tysięcy.
Mówił, że pracuje w szpitalu. Sprawdziłam jego numer przed naszym spotkaniem. Profile społecznościowe pasowały, pracodawca pasował, zdjęcia pasowały. Nic dramatycznego — tylko ciche potwierdzenie. Tego właśnie potrzebowałam.
Straciłam kontakt z kuzynką po jej rozwodzie. Wszystko, co miałam, to adres Yahoo z przekazanego e-maila z 2014 roku. Raport prześledził go do aktualnego numeru w Arizonie. Rozmawiamy co niedzielę od tamtej pory.
Kupujący na Marketplace chciał, żebym najpierw wysłał, a potem zapłacił. Sprawdziłem telefon — powiązany z czterema różnymi ogłoszeniami w trzech stanach pod trzema różnymi nazwiskami. Anulowałem sprzedaż, zgłosiłem konto. Zajęło mi to cztery minuty.
PYTANIA CZYTELNIKÓW
Pytania, które ludzie zadają przed pierwszym wyszukiwaniem zdjęcia. Jeśli Twojego tu nie ma, pomoc jest o jeden e-mail dalej.